Sponsor:
Portal wegetariańsko - ekologiczny
Wegetarianizm ekologia

Konie czekają na waszą pomoc!


Menu:

Start
Dlaczego wege?
Wegetarianizm
Zdrowie



Zanim na wasz talerz trafi pachnąca wołowina, drób lub konina, wierzęta te przecbodzą ogromne boleści.

Konie są ładowane do przyczep siłą. Gdy jakieś stawia opór, "właściciel" nie ma zamiaru się nad nim pastwić. Pakuje go tam siłą, nie zwracając jakiejkolwiek uwagi na to, jakie ta siła ma przynieść skutki. Konie są katowane metalowymi prętami, elektrycznymi pałkami, widłami, linami.. co tylko jest pod ręką, a nadaje się do zadania zwierzęciu bólu.

Pare dni muszą tłoczyć się dziesiątkami w jednej "furgonetce", bez pożywienia, picia. Kiedy jakieś upadnie z wycieńczenia, raczej nie ma już szansy się podnieść, co oznacza tratowanie go przez inne konie. I tak pare dni, we własnych odchodach, z trupami swoich kompanów.

Duża część koni nie przeżywa transportu. Konie trzeba wyładować z furgonetki. Te które próbują się zapierać, ciągnie się za nogi, ogon, grzywę, pysk, byle by pozbyć się go z "pokładu" . Nogi koni czasem wplątują się w kraty wentylacyjne, w tedy noga zostaje odrąbana, a koń zabity.

W końcu, po paru dniach, konie trafiają na miejsce - do rzeźni. Nie wiadomo jak długo będa musiały czekać na śmierć ( pewnie w tym czasie przejda kolejne , przerażające cierpienia ) . Zwierzęta najczęściej są w stanie krańcowego wyczerpania. Część jest martwa, część nie ma siły się podnieść. Te ostatnie są wyciągane łańcuchami. Reszta koni jest zabijane na mięso, bynajmniej w niemniej niehumanitarny sposób jak sam ich transport.

Inne zwierzęta rzeźne przechodzą podobne katusze.

Świnie, które mają wylądować w Waszych żołądkach sa nieustannie kopane, dręczone na oczach innych zwierząt. Żywcem wrzucane są do wrzątków, tak samo żywcem wieszane na haki, a następnie podżyna im się gardło. Powieszone zwierzę umiera w mękach wykrwawiając się.

Kury, i inne ptaki hodowane w podobnych celach, są traktowane tak samo okrutnie. Wkłada się je na przesuwającą się automatycznie taśmę, wokół której stoją mężczyźni, którzy po kolei biorąc ptaki do rąk, łamia je w pół i wrzucają do ogromnego pojemnika obok. Ptaszyny są nadal żywe. Kury są, podobnie jak świnie, żywcem wieszane za nogi na haki, po czym urywane sa im głowy. Inne jadą także na taśmie, na końcu której żelazna, ostra blacha, poprostu ucina im głowy ( jak wiadomo, kury potrafią zyć jeszcze parę chwil, mimo braku głowy ) .